Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlinedarencjuszmazowsze blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
7938 odwiedzin | wpisów: 22, komentarzy: 94, obserwuje: 18

Historia naszych schodów

autor: darencjuszmazowsze blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Zanim pokażemy wam nasze otynkowane ściany opowiem wam krotka historie naszych schodów, w której oczywiście nie zabrakło chwil zwątpienia, ale na szczęście jak na razie wszystko idzie ok. 

Wszystko zaczęło się od tego, że wymarzyłam sobie drewniane schody. Niestety po przeliczeniu budżetu stwierdzilismy, że może nam na takie schody nie wystarczyć. Wtedy okazało się, że u moich rodziców na strychu stoją piękne dębowe trepy, ich ilość bez problemu starczyła by na wyłożenie naszych schodów. Ucieszyliśmy się, że możemy całkiem sporo zaoszczędzić jednak nasza radość nie trwała zbyt długo. Gdy mąż zmierzył dokladnie nasze schody okazało się, że trepy, które dostaliśmy są kilka centymetrów za krótkie. Nasze plany legły w gruzach. Zaczęliśmy się zastanawiać co zrobić żeby każdy był zadowolony. Ja już pożegnałam się z wizją wymarzonych schodów, ale mój mąż się nie poddawał, myślał, myślał aż wymyślił. Postanowił podmurować troche schody żeby zwęzić je do wymaganej szerokości. Na poczatku bałam się, że moze zrobić sie ciasno, ale efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania i dzieki temu będziemy mieli nasze wyamrzone drewniane schody :-). 

A to kilka zdjęć:


Prąd, który jest, ale go nie ma...

autor: darencjuszmazowsze blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Ostatnio rzadko się tutaj pojawiamy, bo prace na budowie idą nam jak krew z nosa. Po problemach z okami myśleliśmy, że teraz to już będzie z górki, ale nie mogliśmy się bardziej mylić. 

W marcu minął rok jak czekamy na podłączenia prądu. Więc u nas z tym czekaniem to już standard. Najśmieszniejsze jest to, że od prawie miesiąca przed domem stoi już skrzynka, elektryk, który też zszargał nam nerwy doszczętnie podłączył już dom do skrzynki, ale niestety prąd jak nie płynął tak nie płynie... A wszystko wina pana z naszej gminy, który nie wydał jakiegoś dokumentu firmie, która stawiała nasza skrzynkę... Wszystko to bardzo długa historia, aż szkoda gadać, musimy się uzbroić w cierpliwość i czekać. 

A z takich milszych wieści, zaczęły sie juz prace przy tynkach, ale o tym kiedy indziej ;-) 



Komentarze (4)
autor:pa.00  dodano: 7 dni temu
U nas podobna historia z gazem.Niby Warszawa,a nic się kompletnie nie dzieje.Srzynka z gazem stanęła po 4 latach starań przed domem.Stoi tak już rok,a gazu nie ma... szara Polska rzeczywistość ! Nie poddawajcie się,cierpliwości życzę :)
Odpowiedź do pa.00
autor:darencjuszmazowsze  dodano: 2 dni temu
Poddawać się nie zamierzamy, chocbysmy mieli żyć przy świecach ;-)
autor:dariuszek  dodano: 6 dni temu
U nas z prądem poszło sprawnie, ale dla równowagi z gazem mamy kłopot :/ Życzę powodzenia i cierpliwości :-)
Odpowiedź do dariuszek
autor:darencjuszmazowsze  dodano: 2 dni temu
U nas na gaz nie ma co liczyc w najbliższej przyszłości, więc to jedna rzecz z którą na pewno nie będzie problemu ;-)

Trochę zaległości

autor: darencjuszmazowsze blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Witam po baaaaaardzo długiej nieobecności :)

Dawno nas tutaj nie było, ale to nie znaczy, że spoczęliśmy na laurach i nic nie robiliśmy ;).

W listopadzie zaczął działać u nas Pan Elektryk, rozprowadził kabelki po całym domu, ale niestety nasza działka nie była uzbrojona w energię elektryczną dlatego na prądzik musimy troszeczkę poczekać. Na całe szczęście transformator na naszej ulicy już stoi i mamy nadzieję, że niebawem w naszych kabelkach popłynie prąd :). 

Zaraz po elektryku w nasze progi zawitał Pan Hydraulik. Jednak hydraulik zrobił tylko to co jest konieczne przed tynkami. 

W czasie oczekiwania na Pana Tynkarza mąż też trochę popracował na budowie. Przybił deski na poddaszu, wyciął otwory wentylacyjne, rozciągnął kabel antenowy i internetowy po domu, zamontował rurę na kable od telewizora w salonie. 

Pogoda ostatnimi czasy nas nie rozpieszczała, więc prace szły mizernie, mamy nadzieję, że wszystko się ruszy jak trochę się ociepli. 

A to kilka zdjęć, niewiele na nich widać, ale lepszych na chwilę obecną nie mamy:

powyżej zdjęcia elektryki, poniżej zdjęcie rury na kable telewizyjne w salonie



OKNA :)

autor: darencjuszmazowsze blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Po baaaaaaaardzo długim czasie w końcu się doczekaliśmy :) na początku października wstawili nam wszystkie okna. W końcu Dariusz wygląda elegancko. Jako rekompensatę dostaliśmy drzwi wejściowe do kotłowni :) a oto kilka zdjęć:

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl




Pow. użytkowa: 102.1 m²
Pow. użytkowa: 103.4 m²
Pow. użytkowa: 82.2 m²
Pow. użytkowa: 69.5 m²